rotary international  |  district 2231  |  gmina wolsztyn   |  powiat wolsztyn

Jarek i Witek, mieszkańcy Karpacza, od ponad roku są członkami Rotary Club Wolsztyn, czynnie uczestnicząc w naszych spotkaniach tak w realu jak i online. To na ich zaproszenie, przy akceptacji całego klubu, w dniach 5 -7 lipca br. pojechaliśmy na specjalne zebranie do Karpacza wraz z małżonkami.

To wyjątkowe spotkanie rozpoczęło się bardzo ciepłym przyjęciem nas przez Jarka i jego małżonkę Alę w Hotelu Karkonosze i po zakwaterowaniu udaliśmy się do Witka, który wraz z małżonką Agnieszką przygotował dla nas przepyszną kolaję z zupką rybną i smażonym pstrągiem. Wymiana doświadczeń z naszymi gośćmi z RC Cieplice Małgosią i Adamem, miłe gadulstwo, śpiewy przy ognisku oraz tańce wpłynęły na to, że czas szybko minął w przemiłej atmosferze.

 

W sobotę po śniadanku odwiedziliśmy naszego przyjaciela Śp. Bogdana Szumowskiego w jego ostatniej kwaterze w Bukowcu składając kwiaty i zapalając znicz. Cześć Bogdanie, spoczywaj w pokoju.

Następnie, już w podgrupach realizowaliśmy swoje plany pobytowe, a to jedni na basenie inni na miłym lenistwie jeszcze inni zdobywali szczyty karkonoskie, a seniorzy klubu pilnowali schroniska na Okraju by „ Zdobywcy" mieli gdzie wracać.

O 18.30 w restauracji Hotel Karkonosze odbyło się prowadzone po raz pierwszy przez nowego Prezydenta RC Wolsztyn Piotra Orzechowskiego specjalne nadzwyczajne zebranie klubowe, podczas którego Piotr dostąpił szczególnego zaszczytu, albowiem przez kolegów z Karpacza mianowany został ku pozytywnej zazdrości innych „góralem nizinnym". Jak wyżej wspomniałem zebranie to było zebraniem szczególnym i nie wypełniało obowiązku statutowego uczestnictwa w zebraniu normalnym wtorkowym.

Wieczorem biesiada w „Chacie Karkonoskiej", przy smacznym jedzonku, palce lizać z płonącym udźcem i przy muzyce zakończyła ten intensywny dzień.

W niedzielę po śniadanku krótkie spacery, pożegnania i powrót do domku.

Jarkowi i Witkowi oraz ich małżonkom serdecznie dziękujemy za tak miłe przyjęcie i obiecujemy, ze nie był to ostatni raz tym bardziej, że Karpacz z roku na rok pięknieje, a wspaniały tunel może zmylić i stałych bywalców. Gratulacje.

Jako klub nabywamy nowych doświadczeń mając w swoich szeregach kolegów z poza naszego terenu, a jednak aktywnych tak w realu jak i online. Może te doświadczenia przydadzą się innym klubom w integracji wewnątrz klubowej, a co za tym idzie też w pracy na rzecz innych.